Archiwum wrzesień 2002, strona 2


wrz 14 2002 Ognisko-niewypal...
Komentarze: 5

No i wyszlo do kitu..... O 17 mielismy sie spotkac pod Plusem. Glowny organizator sie wlasciwie spoznil. No ale nic. Przyszla moze hmmmmm z polowa klasy jesli wogole to byla polowa...Niewazne... Postanowilismy isc na te pola za POCH'em. W drodze zaczelo padac. W polowie czy tam pod koniec drogi sie za3malismy, bo sie ludzie niektorzy powkurzali, ze to daleko i ze pada itp. To nagle jeden Michal odezwal sie, ze ma qrcze wolna chate na dzialce(qrde, a nie mogl wczesniej!?). Ja juz mialam dosc, a Olka jeszcze bardziej. Powiedziala ze idzie. No to ja ze tez chyba ide. Ten Michal co ma dzialke poszedl po piwo, przy okazji odprowadzil dwie kolezanki moje z klasy, ktore tez zrezygnowaly, i do domu poszly. No wiec ja i Olka tez poszlysmy i zrezygnowaly z nami jeszcze 3 inne dziewczyny. Postanowilysmy zgodnie, ze pojdziemy sobie do McDonalda, bo z tym pseudo ogniskiem to wyszlo do kitu a nie chce sie nam siedziec w deszczu i w takie zimno na czyjejs dzialce. Do McDonalda szlysmy jakies pol godziny, ale co tam:P W McDonaldzie cos sobie zamowilysmy i gadalysmy troche o babskichg sprawach, np kosmetykach:) No i potem poszlysmy do domu. Ja wracalam z taka Ania, i poszlam prosto do qzynki (po kase od jej mamy z Avonu:) Wyszla ze mna na sek, bo chciala mi opowiedziec o KOLEJNYM GOSCIU w jej zyciu, z ktorym sie dzis spotkala i bla bla bla bla bla bla....!!!!! Lubie sluchac o gosciach, naprawde lubie, ale nie o chyba 100000 gosciu znow nic nie znaczacym!!!!! Jakies "motylki w brzuszku" to co innego:)))))))))))) Niewazne. W kazdym razie bylam wkurzona przez to ognisko i przez tego kolejnego goscia, wiec skoczylam do monopolowego i kupilam sobie Reddsa. Tak, wiem, debilny sposob na odreagowanie wscieklosci. Sama tak nie robie, ale dzis to byla chwila i tak zrobilam. Co tam. Kupilam tez sobie pizze na wynos. Przyszlam do domciu i wszystko zjadlam i wypilam. Na szczescie rodzicow w domu nie bylo, wiec nie wiedzieli ze Reddsa pije, chociaz pewnie i tak nic by mi nie zrobili.W kadym razie po Reddsie ciut mi sie w glowce pokrecilo(TAK, mam slaba glowe, kogo to obchodzi ehhh). Jestem zla, bo... nie ogladalam dzis Roswell(ale i tak mam nagrane:P), niepotrzebnie kupilam litr Coli na to ognisko i wydalam na to 3 zl!!!!Grrr.... Eh i nie wiem jeszcze dlaczego zla jestem....

emefka : :
wrz 13 2002 Moje ostatnie dni:)
Komentarze: 3

Wlasciwie nie mam zbytniej ochoty na pisanie.. Ale co tam..... Ostatnio KOMPLETNIE nie mam czasu... Przepraszam te osoby, ktorych blogi odwiedzam, ze nie komentuje ich wpisow, ale naprawde, w tygodniu nie mam wogole czasu. Calymi dniami wkuwam, robie zadania....... Nudne to moje zycie..... W punktach moze napisze co ostatnio sie dzieje in my life;) :

1.Calymi dniami, jak juz to wczesniej pisalam kuje, robie zadania... Po prostu non stop. Przychodze z budy i od razu siadam do nauki czy tez lekcji...

2.Dzis bylam na kolejnym i chyba jak narazie ostatnim badaniu krwi. Zrobili mi dziure w zyle hehe, ehhh, co za ludzie;P

3.Doszlo moje pierwsze zamowienie z Avon'u:)))) Ah, jak super byc konsultantka:)

4.Wczoraj, czyli w czwartek mialam zajebiste 2 godzinny lekcyjne, byly to godziny zajec z pedagogiem z nasza klasa, tzw zabawy integracyjne, ktore wykazaly jaka jest nasza klasa, jacy my jestesmy itp. Moze jutro albo kiedys opisze, jakie to bylo super fajne zabawy, teraz nie mam czasu, w kazdym razie babka nas na koniec "podliczyla", ze mamy bardzo duze szanse, ze bedziemy zgrana klasa(co ja juz sama zauwazylam:), ale musimy uwazac na tworzace sie w klasie grupki i niektore osoby, ktore moga byc "odsuniete na dalszy plan". Naprawde super byly te lekcje i naprawde zintegrowalismy sie troche bardziej:) Tak mi sie w kazdym razie zdaje:) Fajnie byc psychologiem.... Hmmm, moze zamiast filologii angielskiej pojde na psychologie?;)

5.Przedwczoraj spotkalam goscia, ktory byl chyba najlepszym przyjacielem mojej ostatniej sympatii. O dziwo, czego nigdy nie robil w szkole, tym razem na ulicy powiedzial mi z usmiechem czesc:) Dziwni sa ludzie:)

6.Wylapalam w szkole jednego goscia, ktoremu musze poswiecic troche wiecej uwagi i sie mu przyjrzec. A czym zwroci na mnie swoja uwage? Tym, ze jest BARDZO podobny do.. Chestera z Linkin Park:)))))) Ludzie, ale fajowo:)))))) Nie dosc, ze gosciu chodzi do mojej budy i ze jest calkiem calkiem, to jeszcze przypomina Chestera:) Qrcze.... Juz nawet mam plan zagadania, ale od razu mowie, ze to jest taki nijaki plan. Jesli bedzie ta sytuacja, w ktorej sobie powiedzialam, ze wykonam plan, to to zrobie. Jesli nie-trudno. W kazdym razie wiem jedno-trzeba dzialac, bo jesli gosciu wyglada jak Chester to i pewnie jest BIG fanem LP, a ze ja tez jestem BIG fanka LP(chociaz nie wygladam jak Chester, Mike czy inni z LP hehe), a ze pasje lacza, to.....:))))))))))) Niewazne, i tak kazdy wie o co chodzi:P

7.Jutro mam najprawdopodobniej ognisko klasowe integracyjne,oczywiscie bez nauczycielki. Ale nie wiadomo czy wypali, bo ma jutro cholera padac!!!!! No ale coz... Zostaje.. TESCO;)

8. 13 piatek okazal sie dla mnie NORMALNYM dniem:))))Moze nie super szczesliwym, po prostu normalnym:)

9. Chcialabym miec PRZYJACIELA. Przyjaciolke mam i to superowa(cmok Aska:), ale chcialabym miec tez qmpla.... Takiego jakiegos no..... Ehhhh...... Za duze mam chyba marzenia... A to przez to ze oglada w kolko clip Avril Lavigne "Complicated", gdzie ona super sie bawi ze swoimi 3 qmplami... Ehhhh... Takie zycie miec.... I do tego byc tak ladna.....

10.Ide spac, albo sie uczyc.. Taaaa.... Chyba troche poczytam histe i pojde lulu... Nawet nie wiecie ile mam rzeczy do zrobienia na poniedzialek.

P.S Ooooooooo i wyszedl mi z tej notki dekalog!!!!!:)  Nie czepiac sie dekalogu-za duzo sie uczylam polaka, dlatego teraz gadam jak polonistka;)

emefka : :
wrz 11 2002 11 wrzesien.. TRAGICZNA data;(
Komentarze: 10

Tak... Juz minal rok... A mi sie zdaje ze kilka miesiecy tylko... Dokladnie pamietam jak to bylo ten rok temu. Przyszlam ze szkoly do domu... Siadlam na moim lozku i zaczelam sie uczyc fizyki... To byl wtorek o ile pamietam... Mama przyszla po chwili z pracy... Poszla do kuchni jak zawsze robic obiad... Siedzialam i probowalam sie uczyc... Nagle mama zawolala do mnie z kuchni ze "pentagon sie pali"... Pomyslalam, ze pewnie jakas instalacja gazowa sie pali albo cos podobnego... Takie rzeczy sie zdarzaja czesto, wiec sie nie przejelam i dalej sie uczylam. Mama po chwili znow zawolala... Tym razem glosniej i wypowiadajac te slowa:"Cos sie dzieje w NY... Z Word Trade Center cos jest nie tak..." Przylecialam do kuchni... Zaczeli pokazywac te straszne obrazy... Jak pierwszy samolot wbija sie w wieze... Spikerka mowila:"Prosze panstwa... tak... nie wiem co powiedziec... to straszne..." i tego typu rzeczy... A pozniej nagle nadlatuje NA ZYWO w TV drugi samolot... Spikerka zaczyna praktycznie krzyczec.. nie wie co sie dzieje... Nikt nie wie... Znow ten okropny widok wbijajacego sie samolotu... Zaczelam plakac... Spikerka po chwili mowi" To chyba jakis atak.. To nie moze byc prawda. Tak, to najprawdopodobniej atak terrorystyczny.. Dostalismy taka informacje!" Siedze przed tym TV i placze.... Nie wierze ze to sie dzieje tam w NY naprawde. Zdaje mi sie, jakby to byl jakis sen.. Albo jakis film katastroficzny!!! Poszlam do pokoju i tam przez iles godzin obserwowalam to co pokazuja.. Zadzwonilam do przyjaciolki Aski... Zaczelam jej prawie plakac, ze sie boje, ze to III Wojna Swiatowa bedzie... I tak ogladalam TV przez bardzo dlugi czas..... To bylo straszne....

A dzis? Dzis ogladam bez przerwy wszystkie te programy o WTC, o strazakach... I mnie to przytlacza... Powinnam sie uczyc polaka.... Ale nie umiem. Po prostu nie umiem uczyc sie w takiej chwili.... Ogladam to na 1... I co jakis czas plakalam... Np przy wypowiedzi dziecka, ktore ojciec 3ma na rekach i patrza w kierunku Manhatanu:"Tato, widze dym i budynki".. Albo telefony... Jakas babka dzwoni do meza z WTC ze go kocha, ze budynek sie pali, i ze najprawdopodobniej nie wroci juz.. Albo strazak, ktory dzwoni do zony, ze jest uwieziony w WTC i ze z tego chyba nie wyjdzie..... Boze... Dlaczego??? Kto mi powie dlaczego???;(((( Ludzie, ktorzy na nastepny dzien chodza ze zdjeciami bliskich, majac nadzieje, ze moze jednak zyja.. Ludzie, ktorzy skakali z WTC...;((((((( Powiedzcie mi dlaczego ci, ktorzy to wszystko zrobili, sa takimi idiotami!?????? Dlaczego tacy ludzie wogole zyja!? Dlaczego???...... Nie powinni zyc.... Wszyscy ludzie, oprocz tych debili sa przeciwko wojnom i chca zyc w zgodzie.. Tylko oni.... Oni musieli sie tacy znalezc, co sie zabija tylko dlatego, zeby powiedziec Ameryce, ze sa lepsi. A NIE SA! I nie beda!!!!!!! To debile, inaczej nazwac sie ich nie da.... Nie wiem czy babka z polaka, jesli mnie jutro zapyta przyjmie usprawiedliwienie, ze nie umiem, poniewaz ogladalam programy o WTC.... Pewnie nie.. Trudno......... Moja jedna 1 to NIC, naprawde NIC w porownaniu z tym, co przezyli, albo i nie, ci ludzie ktorzy byli w WTC......... I tak pewnie wieszkosc zna ten adres, ale jesli nie, to zapalcie tam swieczke:
http://hhsrv.n.dk/taendetlys/frlightalight.asp

 

emefka : :
wrz 08 2002 Zakupy i Roswell:)
Komentarze: 7

Jupppppi!!!!!! Co nalepiej poprawia kobiecie humor??? Oczywiscie ze zakupy!!! A jakie???
Udane!!!!!!!:D Bylam z mama w Plejadzie i kupilam kilka rzeczy, m.in new spodnie:))))
Jejku, jak fajnie, jak sie ciesze:) A wiecie co jest najsmieszniejsze? Wchodze do Plejady
i patrze a tu wystroj taki z ufokami itp:)))))))) No doslownie! Na wejsciu witaja cie jakies
kosmitki i astronauta, lazisz sobie do tych sklepow, a po deptaku idzie sobie kosmitka
z astronauta za reke:) Spoko:) Albo wogole chodzisz, a jest pelno takich wystawek zwiazanych z
UFO, jakies takie gipsowe czy jakies tam inne postacie ufoludkow:) Oh, czulam sie jak
w Roswell:D Ehhh, szkoda ze nie mialam apararu-zrobilabym zdjecie, wyslala gdzies i powiedzial
wszystkim, ze bylam w Roswell:)))) taaaaaaaa, ja to wariatka jestem;) Ide przymierzac kupione
ciuszki, a potem ogladac sweet roswell:)))))))

emefka : :
wrz 07 2002 Cholera-moje ulubione slowo;>
Komentarze: 3

No i mamy sobotni wieczor-ja znow w domciu siedze:/ Na dworze zimno... Widzialam Zabke
(dla niezorientowanych to chlopak)... Widzialam no i co z tego? Wczoraj tez go widzialam...
"Przedreptal" doslownie kilka cm przede mna.... Patrzyl sie wprost na moja twarz... And?
I nic... Zycie toczy sie dalej. Doszlam do wniosku, ze musze porzadkowac swoje zycie..
Bo mam w nim straszny balagan.... Okropny... Ehhh... Ale ja sie nad soba uzalam...:/

Przechodzac do przyjemniejszych tematow, dzis bylo moje ukochane Roswell!!!!!!!:D Boze,
jak ja kocham ten serial i wszystko z nim zwiazane:> To jakas mania:> Jutro znow Roswell:)
Ale chyba nie bede ogladala, tylko sobie nagram, bo bede z mama w Plejadzie... Cool, moze
sobie cos kupie-I hope so!

Ciagle bola mnie cholernie moje nogi po WF. Normalnie tak, ze chodzic ledwo chodze...
Chodze ze strasznie sztywnymi nogami, to musi fajnie wygladac z perspektywy innych ludzi:)
Ale co tam!

Musze dzis zrobic jakies lekcje i przepisac kilka rzeczy z brudnopisa do zeszytow... Wole to
robic teraz-w weekend, a nie potem w trakcie tyg., bo mi nigdy czasu nie starcza.. A w przyszlym
tygodniu znow mam troche rzeczy do zrobienia. Musze isc m.in.na kolejne badanie krwi(spoko,
juz ostatnie) i zalatwic sobie angielski, tzn kurs przygotowywaczy do egzaminu FC, ktory
chce ambitnie zdawac juz w zimie. No i chce sie zapisac na kurs, ale nie wiem jeszcze gdzie.
Albo na Polibude, do tego osrodka gdzie sie zdaje te egzaminy i tam musze isc kiedys na
krotka rozmowe i potem daja mi test, ja go rozw. i mowia mi do jakiej grupy sie nadaje, i
czy jeszcze nie za wczesnie na FC(mam nadzieje ze nie). A jeszcze sie zastanawiam nad
Empikiem gdzie chodzilam przez ostatnie 2 lata na angola, i wiem, ze czesc mojej grupy tez
dalej sie zapisala wiec naprawde sama nie wiem... Czas pokaze.. Narazie ide chyba sobie
grzanki zrobic i uporzadkowac te notatki do budy. SAYONARA!

emefka : :